JiM w Nowym Jorku!

Na zaproszenie Autism Speaks – fundacji, która wymyśliła świecenie na niebiesko – uczestniczyliśmy w światowym spotkaniu liderów organizacji zajmujących się autyzmem. Było warto!

Stany Zjednoczone, Argentyna, Brazylia, Indie, Chiny, Aruba (wiedzieliście, że jest takie terytorium?), Rosja i Ukraina (siedzące przy jednym stole), Wietnam, Filipiny i Malezja – to tylko niektóre z obecnych krajów. Polskę reprezentował oczywiście JiM. I było to jedno z najciekwaszych spotkań, w którym mieliśmy okazję uczestniczyć.

Przede wszystkim mogliśmy poznać Susan i Boba Wright – dziadków Christiana z autyzmem, którzy w 2005 r. założyli Autism Speaks. Przez zaledwie 9 lat udało im się zbudować fundację, która zorganizowała światową kampanię Zaświeć się Na Niebiesko (Light it up blue!). Dzięki niej najważniejsze budynki na całym świecie świecą na niebiesko 2 kwietnia – w Światowy Dzień Świadomości Autyzmu.

Susan i Bob okazali się być bardzo miłymi i otwartymi ludźmi. Na hasło, że jesteśmy z Polski, natychmiast rzucili: “Ach to Wy tańczyliście do Happy 2 kwietnia!”. Później okazało się, że wszyscy uczestnicy spotkania doskonale znają nasz “roztańczony” film. Widzieli go na stronie Autism Speaks, tylko my do tej pory go ta nie zauważyliśmy 🙂
JiMowy film i wpis na stronie Autism Speaks można zobaczyć TU

Na spotkaniu poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi z całego świata. Okazało się, że wszędzie są podobne problemy. Brak dostępu do diagnozy, terapii i edukacji, niska świadomość społeczna, trudna sytuacja rodziców, niechęć polityków do wdrażania zmian.

Są kraje, w których sytuacja jest naprawdę dramatyczna. W Rosji państwo zmusza rodziców dzieci z autyzmem, by oddawali je do państwowych sierocińców. Na tym tle presja na nauczanie indywidualne w Polsce wygląda niewinnie, choć przecież boli nie mniej. Po spotkaniu jesteśmy jeszcze bardziej pewni, że w końcu to zmienimy. Potrzebna jest tylko wytrwałość i nie oglądanie się na innych. – Latawce latają zawsze pod wiatr. I wszyscy je podziwiają – usłyszeliśmy.

Christian, wnuczek Susan i Boba, ma dziś 13 lat. – Christian był naszym pierwszym niebieskim światełkiem – mówi Susan. – Postanowiliśmy świecić, bo nic nie porusza się szybciej niż światło. Tak możemy trafić najszybciej do ludzkich serc.
Nam przyszło do głowy, że skoro za krótkiego przecież jeszcze życia Christiana, można dokonać tak wspaniałych rzeczy, to gdzie będzie JiM za 9 lat? Wystarczy tylko ciężko pracować.

A Susan pracuje naprawdę ciężko. Od jej współpracowników wiemy, że nie ma rozmowy, za którą nie szedł by e-mail. Nie ma spotkania bez podziękowania na piśmie. Susan wierzy w tradycyjne rzeczy – pióro, papier i list. Z prostym przekazem – dziękuję.

Więc i my nie zapomnimy powiedzieć. Susan, bardzo dziękujemy!

Nie zapomnimy tego spotkania. Nie tylko dlatego, że na koniec wszyscy zatańczyli po JiMowemu, do Happy.

Zobacz także
Ty też możesz pomóc Już 1 na 100 dzieci ma autyzm. Zmień ich życie na lepsze. Pomagam