- Strona główna
- Nasi podopieczni
- Marek Walczak #1597
Marek Walczak
Marek w łonie matki był zdrowy. Decyzje dwóch pracowników szpitala spowodowały, że urodził się z ciężką niewydolnością k...
Czytaj więcejMarek w łonie matki był zdrowy. Decyzje dwóch pracowników szpitala spowodowały, że urodził się z ciężką niewydolnością krążeniowo-oddechową, infekcją wrodzoną, obustronnym zapaleniem płuc (po przebytym Zespole Aspiracji Smółki) i ciężkim niedotlenieniem okołoporodowym (1/1/3 pkt. w skali Apgar). Natychmiast po porodzie trafił na Oddział Intensywnej Terapii Dziecięcej, gdzie w pierwszej dobie życia trzykrotnie przeżył stan śmierci klinicznej. Szczęśliwie lekarze uratowali Marka, jednak przez 2 tygodnie był w stanie śpiączki farmakologicznej, a oddychały za niego respiratory. Po 2 miesiącach został wypisany ze szpitala.Z czasem pojawiały się coraz większe problemy i odstępstwa między nim a rówieśnikami. Pojawiły się również: regres rozwojowy nadpobudliwość oraz agresja w stosunku do siebie i innych. Marek ma już 5 lat, a nadal nie mówi i nie czuje potrzeby integracji z nikim, nawet z rodzicami...Jedyne, co może mu pomóc to kosztowne terapie i rehabilitacje.
